Primo. Kolejny odcinek stripa
Jojoy & Padie( # 111) poleciał do
Playa. W tym momencie to mój jedyny komiks, który ukazuje się cyklicznie w prasie czy w sieci.

Secundo. Ukazała się
książka( wyd. Media Pascal) Kamila Śmiałkowskiego- leksykon poświęcony postaci Jamesa Bonda i wszystkiemu, co związane z postacią stworzoną przez
Iana Fleminga. Niemal 300 haseł, kilkanaście esejów autorstwa publicystów
Filmu,
Kina,
Gazety Wyborczej czy
TVP Kultura w tym tekst Romana Książki, traktujący o
Tomaszu Beksińskim, tragicznie zmarłym tłumaczu m. in. ówczesnych filmów o 007, który to tekst miałem przyjemność ozdobić ilustracją( której fragment poniżej). Prócz mnie, książkę kreską przyozdobił
Robert Adler.

Tertio.
"Coraz liczniejsze są zastępy komiksowych fanów". Reportaż Uwagi! skierowany do Generała Publicznego nie jest najgorszy, jak na reportaż Uwagi! skierowany do Generała Publicznego( wystarczy przypomnieć sobie kuriozalny materiał o mandze, puszczony swego czasu), ale na cytowane powyżej zdanie, zareagowałem tak: HA, HA, HA, HA, HA, HA, HA, HA, HA, HA, HA, HA, HA, HA, HA, HA, HA, HA, HA, HA, HA, HA, HA, HA, HA, HA, HA, HA, HA, HA, HA, HA, HA, HA, HA, HA, HA, HA, HA, HA, HA, HA, HA, HA, HA, HA, HA, HA, HA, HA, HA, HA, HA, HA, HA, HA, HA, HA, HA, HA, HA, HA, HA, HA, HA, HA!!! Oczywiście, to był śmiech pełen radości i nadziei na lepsze jutro.
W bonusie, emigracyjna lekcja. Dziś nauczyłem się, aby nie próbować robić w mikrofali( 600 W, 3 min.) grzanek z serem, korzystając z niemieckiej buły kupionej w paczce "8 x buła", heh. Bo to była buła, która po jednym dniu zrobiła się twarda, jak kamień, a ja nauczony jestem przez ostatnie miesiące, aby nawet taką bułę wykorzystać( choćby po starciu buły, np. jako dodatek do mielonych). Buła zrobiła się w mikrofali czarna, wypuściła z siebie toksyczne dymy, które zaczadziły całą chatę i klatkę. Zwęglona buła z mikrofali, tego nie znałem. Na szczęście, mam obok sklepik, gdzie mogę w dni powszednie( stąd dzisiejszy eksperyment) dostać pieczywo nie zrobione z trocin i plastiku.